Melinda Gordon zawszę miała życie pełne wrażeń, leżeli tak można nazwać jej nietypowy dar. Kobieta odkąd pamięta potrafiła rozmawiać z duchami. W końcu to stało się jej nawykiem, codziennością. W dniu kiedy dobre duchy pokonały cienie, w życiu Melindy pojawił się spokoju, ale też pustka. Od tego czasu nie widziała ani jednego ducha. Sądziła, że tak pozostanie już na zawsze. Jednak myliła się . . . Przyjazd tajemniczej dziewczyny totalnie skomplikuje jej życie.
Taki sobie początek. Za dużo w nim nie ujawniłam. XD Teraz troszkę wytłumaczę. Oglądałam chyba każdy odcinek " Zaklinaczki duchów" dlatego teraz chcę napisać dalszą część, tak jak ją widzę lub chciałabym zobaczyć. Zabraknie kilku bohaterów z filmu, możliwe, że się pojawią. Dodam też parę postaci, bo w końcu coś tu musi się zmienić. Niedługo rozdział, pa.
aww ♥ zacne *.*
OdpowiedzUsuńwidzę kilka literówek .